CZĘŚĆ
CZWARTA
POWOŁANIE DO NOWEGO ŻYCIA
Powołanie
Nie
wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem
was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz
trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go
poprosicie w imię moje.
Pewien człowiek miał dwóch synów.
Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź
dzisiaj i pracuj w winnicy!
Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz
nie poszedł.
Zwrócił się do drugiego i to samo
powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później
jednak opamiętał się i poszedł.
Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?
Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry,
tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż,
nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij
swego ojca i matkę. Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj
wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał
skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!
Królestwo niebieskie podobne jest do króla,
który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał
więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali
na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.
Posłał jeszcze raz inne sługi
z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem
moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite
i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!
Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden
na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili
jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał
swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto
ich spalić.
Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie
jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie
więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę
wszystkich, których spotkacie.
Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili
wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala
zapełniła się biesiadnikami.
Wszedł król, żeby się przypatrzyć
biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego
w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże
tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz
on oniemiał.
Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie
mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w
ciemności!
Bo wielu jest powołanych, lecz mało
wybranych. Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo
Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Nikt nie może przyjść do Mnie,
jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał;
Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Wszystko,
co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie
przychodzi, precz nie odrzucę.
Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem
ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze
więcej niż to.
Wchodźcie przez ciasną bramę!
Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi
do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.
Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi
do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!
Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż
wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść,
a nie będą mogli.
Drugie
narodziny
Nie
dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się
powtórnie narodzić.
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś
nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha,
nie może wejść do królestwa Bożego.
To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co
się z Ducha narodziło, jest duchem. Wiatr wieje tam,
gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd
przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym,
który narodził się z Ducha.
Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż
łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. Nie
wlewa się też młodego wina do starych bukłaków.
W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka,
a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa
się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się
zachowuje.
Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to
jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat
potępił, ale po to, by świat został przez
Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu;
a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie
uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby
i umarł, żyć będzie. Każdy, kto
żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Czyż nie
powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz
chwałę Bożą?
Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał,
i wykonać Jego dzieło. Na tym polega dzieło (zamierzone
przez) Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał.
Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł
do ojca: Ojcze, daj mi część majątku, która
na mnie przypada. Podzielił więc majątek między
nich.
Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał
w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc
rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki
głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć
niedostatek.
Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten
posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął
on napełnić swój żołądek strąkami,
którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu
ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł:
Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba,
a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i
pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem
przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem
godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię
choćby jednym z najemników.
Wybrał się
więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go
jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł
naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował
go.
A syn rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem
przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien
nazywać się twoim synem.
Lecz ojciec rzekł do swoich sług:
Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie
go; dajcie mu też pierścień na rękę
i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę
i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ
ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął,
a odnalazł się. I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na
polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał
muzykę i tańce. Przywołał jednego ze
sług i pytał go, co to ma znaczyć.
Ten mu rzekł: Twój brat powrócił,
a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ
odzyskał go zdrowego.
Na to rozgniewał się i nie chciał
wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył
mu.
Lecz on odpowiedział ojcu: Oto tyle lat
ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego
rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia,
żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro
jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój
majątek z nierządnicami, kazałeś zabić
dla niego utuczone cielę.
Lecz on mu odpowiedział: Moje dziecko,
ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A
trzeba się weselić i cieszyć z tego, że
ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął,
a odnalazł się.
Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie
jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Albowiem
Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło.
Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie,
żeby zginęło jedno z tych małych.
Tak bowiem Bóg umiłował świat,
że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy,
kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie
wieczne. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze
na wieki. Wierzysz w to?
Uczniowie i słudzy
Nikt
nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego
będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował;
albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie
możecie służyć Bogu i Mamonie.
Bo któż z was, chcąc zbudować
wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków,
czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył
fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy,
patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten
człowiek zaczął budować, a nie zdołał
wykończyć.
Albo który król, mając wyruszyć, aby
stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw
i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi
może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami
nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo,
gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.
Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się
wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.
Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej
będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy,
ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc
w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście
się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli
w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się
wierni, kto wam da wasze?
Oto Ja was posyłam jak owce między
wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże,
a nieskazitelni jak gołębie!
Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców
narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć
swą władzę. Nie tak będzie między
wami. Lecz kto by między wami chciał się stać
wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto
by chciał być pierwszym między wami, niech będzie
niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł,
aby Mu służono, lecz żeby służyć
i dać swoje życie na okup za wielu. Wiedząc to
będziecie błogosławieni, gdy według tego
będziecie postępować.
Jeżeli będziecie trwać w nauce
mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami.
Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w
Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie
wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.
Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą
ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą
je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie
chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w
tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają
swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią
zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą,
by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich
Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się
Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi
jesteście.
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym
ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie
chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo
jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy
z was niech będzie waszym sługą. Kto się
wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża,
będzie wywyższony.
Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale
i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim
tronie pełnym chwały. I zgromadzą się
przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych (ludzi) od
drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce
postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej
stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego,
weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia
świata! Bo byłem głodny, a daliście
Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi
pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem
nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście
Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy
widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie?
Spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy
Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim
i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy
Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?
A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam:
Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych,
Mnieście uczynili.
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie:
Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny,
przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem
głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem
spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem
przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi,
a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu,
a nie odwiedziliście Mnie.
Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy
Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo
nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy
Tobie?
Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam:
Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,
tegoście i Mnie nie uczynili.
I pójdą ci na mękę wieczną,
sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.
Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze
mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i
Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie
nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład,
abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.
Wielkie
przykazanie
Zostaw
umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś
królestwo Boże!
Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników
mało; proście więc Pana żniwa, żeby
wyprawił robotników na swoje żniwo. Ktokolwiek przykłada
rękę do pługa, a wstecz się ogląda,
nie nadaje się do królestwa Bożego.
Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał
tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe
od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A kto by chciał
Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja
jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś
Mi służy, uczci go mój Ojciec.
Idźcie i głoście: Bliskie już
jest królestwo niebieskie.
Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych,
oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!
Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie;
i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie:
Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny
pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci
do was.
W tym samym domu zostańcie, jedząc
i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją
zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu.
Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę,
Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który
Mnie posłał.
Miejcie się na baczności przed ludźmi!
Będą was wydawać sądom i w swych synagogach
będą was biczować. Nawet przed namiestników
i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo
im i poganom.
Kiedy was wydadzą, nie martwcie się
o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie
wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie
mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez
was. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem:
Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli
Mnie prześladowali, to i was będą prześladować.
Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą
zachowywać.
Gdybym nie przyszedł i nie mówił do
nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia
dla swego grzechu. Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego
nienawidzi. Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł,
których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu. Teraz
jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego. Ale
to się stało, aby się wypełniło słowo
napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu.
Przyszedłem rzucić ogień na ziemię
i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.
Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki,
aż się to stanie. Czy myślicie, że
przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz
rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie
rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje
przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu;
matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw
synowej, a synowa przeciw teściowej.
Gdy was prześladować będą
w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam
wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela,
nim przyjdzie Syn Człowieczy. Gdyby was gdzie nie chciano
przyjąć i nie chciano słuchać słów
waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie
proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej
i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu
niż temu miastu. Jeżeli was świat nienawidzi,
wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.
Gdybyście byli ze świata, świat
by was kochał jako swoją własność.
Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was
wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi.
To wam powiedziałem, abyście pokój
we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie
odwagę: Jam zwyciężył świat.