Królewskie przykazanie
Słuchaj,
Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował
Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją
duszą, całym swoim umysłem i całą swoją
mocą.
Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie
miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma
większej miłości od tej, gdy ktoś życie
swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań,
choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie
najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy
wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była
i aby radość wasza była pełna.
Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz
miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz
nienawidził.
A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół
i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak
będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ
On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi
i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli
bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż
za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego
nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci,
cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
Przykazanie nowe daję wam, abyście się
wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście
i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają,
żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się
wzajemnie miłowali. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie
zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje
go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.
Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście
Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga.
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem.
Wytrwajcie w miłości mojej!
Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha
i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko, że go obdarli,
lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego,
odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien
kapłan; zobaczył go i minął.
Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży,
przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył,
wzruszył się głęboko: podszedł do
niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem;
potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody
i pielęgnował go.
Następnego zaś dnia wyjął dwa denary,
dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli
co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał.
Któryż z tych trzech okazał się, według
twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?
Idź, i ty czyń podobnie!
CZĘŚĆ
TRZECIA
WSPANIAŁE LEKCJE
Nowa doktryna
Każdego
więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia
je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który
dom swój zbudował na skale.
Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały
się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął,
bo na skale był utwierdzony.
Każdego zaś, kto tych słów moich słucha,
a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem
nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł
deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły
się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.
Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby
się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz
stanął i tak w duszy się modlił: Boże,
dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy,
oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję
post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego,
co nabywam.
Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał
nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w
piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie,
grzesznika!
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony,
nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie
poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.
Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie
im: do takich bowiem należy królestwo Boże. Kto nie przyjmie
królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.
Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał.
Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy
nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego.
Nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie
czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to,
co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów.
Prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w
Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg
jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć
w Duchu i prawdzie. Jeśli ci umilkną, kamienie wołać
będą.
Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był
głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu
Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było
wolno jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom?
Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień
szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek
szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś
większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli,
co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary, nie
potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy
jest Panem szabatu.
Kto z was, jeśli ma jedną owcę, i jeżeli
mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie
jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż
owca. Tak więc wolno jest w szabat dobrze czynić. Jeżeli
człowiek może przyjmować obrzezanie nawet w szabat,
aby nie przekroczono Prawa Mojżeszowego, to dlaczego złościcie
się na Mnie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka? Nie
sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok
sprawiedliwy.
Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić
sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy
widzą, stali się niewidomymi.
Błogosławieństwa
Błogosławieni
są ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują
je.
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do
nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą,
albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą
ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną
sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia
dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać
będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie
dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo
niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy (ludzie)
wam urągają i prześladują was, i gdy z mego
powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie
się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie.
Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś?
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Lecz
szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze,
że słyszą.
Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego,
weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia
świata!
Moc modlitwy
Do
tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście,
a otrzymacie, aby radość wasza była pełna.
Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do
niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy
chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a
nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz:
Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte
i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie
mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby
nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem,
to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie;
kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi,
otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
W pewnym mieście żył sędzia, który
Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W
tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła
do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem! Przez
pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie:
Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi
się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza
mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby
nie przychodziła bez końca i nie zadręczała
mnie.
Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia
mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich
wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i
czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że
prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy
znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie.
Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo
będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni
do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim
Go poprosicie.
Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a
wy czynicie z niego jaskinię zbójców.
Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź
do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który
jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje
w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.
Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś
w niebie, niech się święci imię Twoje!
Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia
się na ziemi, tak jak i w niebie.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.
Przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy
przeciw nam zawinili.
I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie,
ale nas zachowaj od złego!